Październik 16

VerpackG nowe niemieckie prawo opakowaniowe.

Od 1 stycznia 2019 r. zacznie obowiązywać VerpackG czyli nowe niemieckie prawo dotyczące opakowań. Prawo to nie dotyczy tylko obywateli i mieszkańców Niemiec, ale każdego podmiotu, w tym również polskich sklepów internetowych, sprzedającego swoje produkty konsumentom z terenu Niemiec.

Ale zaraz zaraz, o co tu właściwie chodzi?

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. W Niemczech od 1 stycznia 2019 r. zacznie działać urząd centralny prowadzący rejestr opakowań LUCID (oznaczającym transparentny). Każdy podmiot wprowadzający na rynek niemiecki, skierowany do konsumentów, jakikolwiek produkt opakowany, zmuszony jest zarejestrować przedmiotowe opakowanie w powyższym rejestrze. Ma to na celu sprawowanie przez urząd nadzoru nad ilością wprowadzonych na rynek opakowań, a także nad ich odzyskiem – recyklingiem. Towar sprzedawany w opakowaniu, które nie zostało zarejestrowane w rejestrze nie może być dystrybuowany na terenie Niemiec.

Czy mnie to też dotyczy?

Jeśli sprzedajesz towar do Niemiec jako przedsiębiorca, to jest duża szansa, że tak. Ustawa wskazując opakowanie nie wymienia tylko opakowań w których dany towar został zapakowany przez producenta ale również wskazuje na opakowania służące do wysyłania towaru oraz ich wypełnienia. Zatem, jeżeli sprzedajesz przez swój sklep internetowy nowy telewizor marki X pewnemu Niemcowi z Dolnej Saksonii po 1 stycznia 2019 r. upewnij się, że producent zarejestrował opakowanie tego telewizora w rejestrze LUCID, a ty sprzedajesz je w oryginalnym kartonie. Inaczej powinieneś zarejestrować opakowanie w rejestrze LUCID. Obowiązek ten w szczególności dotyczy firm, kupujących z państwa środka wszelakie towary, brandujących je w Polsce własnym logiem i sprzedających m.in. do Niemiec oraz przepakowywaczy, którzy przepakowują towary w Polsce i odsprzedają je do Niemiec.

Dotyczy… jak to załatwić?

Rejestrację można wykonać za pomocą Internetu. Należy pamiętać o tym, że rejestracja to nie wszystko. Bowiem zaistnienie w systemie skutkuje koniecznością zgłaszania urzędowi ilości opakowań wprowadzanych do obrotu na terenie Niemiec. Większe podmioty, obracające ilością opakowań wprowadzanych do obrotu, przewyższającą limity zwolnień, muszą dodatkowo składać deklaracje kompletności, czyli faktycznej ilości wprowadzonych w poprzednim roku opakowań. Deklarację składa się do 15 maja kolejnego roku za rok poprzedni.

Zbyt skomplikowane, co mi grozi jeśli nie spełnię tego obowiązku?

Niemcy nigdy nie byli wyrozumiali w stosunku do Polaków. Za brak rejestracji w systemie, w przypadku sprzedaży produktów opakowanych konsumentom na terenie Niemiec, w najgorszym wypadku grozi kara w kwocie do 200 000 EURO.

Przekonał mnie Pan. Jak dokonać rejestracji?

Rejestracja jest bardzo prosta. Ustawodawcy ograniczyli obowiązki producenta niezbędne minimum. Jest to proces czysto elektroniczny.

Aby dokonać rejestracji, należy wykonać dwa kroki:

  1. Poproś o dostęp do danych dla LUCID
  2. Wprowadź dane rejestracyjne.

Aby poprosić o dostęp, wejdź na stronę: https://www.verpackungsregister.org gdzie znajdziesz przycisk do rejestracji w rejestrze LUCID. Tam wpisujesz nazwę firmy, która ma być zarejestrowana, jako naturalną osoba upoważniona do reprezentowania, adres e-mail i hasło.

VerpackG infografika

Listopad 13

Mam problem z wykonawcą strony internetowej.

Mam problem z wykonawcą strony internetowej.

Najczęstszy przypadek z jakim spotykam się w swojej pracy zawodowej adwokata.
Z projektantami i wykonawcami stron i serwisów internetowych jest jak z każdym rzemieślnikiem. Często zdarza się, że trafiamy na osobę, która podaje się za profesjonalistę a w rzeczywistości nią nie jest. Rodzi to wiele komplikacji. Dzieło, które zamówiliśmy często nie spełnia naszych wymagań lub wypełnione jest ogromną ilością błędów i niedoróbek. Często sami jesteśmy sobie winni. Bowiem umowy na wykonanie serwisów internetowych są spisywane na kolanie lub bierzemy szablony z internetu, które w większości nie spełniają podstawowych wymagań stawianych tego typu dokumentom. Ponadto, nie opisujemy w umowach naszych oczekiwań, co powoduje problemy w późniejszym dochodzeniu naszych praw i przedstawianiu przed sądem, jakie były nasze oczekiwania i jak wygląda rzeczywistość.

Tak na prawdę całość sprowadza się do dwóch elementów, na które należy reagować w ten sam sposób. Albo serwis nie jest wykonany w terminie, albo nie działa tak jak powinien lub jest wadliwie wykonany. Zarówno w pierwszym jak i drugim wypadku pierwszym krokiem jaki należy wykonać jest pisemne wezwanie wykonawcy do wykonania lub prawidłowego wykonania dzieła i wskazanie mu w tym celu stosownego terminu. termin ten nie może być zbyt krótki i liczy się od dnia, kiedy wykonawca nasze pismo odbierze.

Jeżeli po upływie wyznaczonego terminu nie doszło do realizacji naszego zamówienia możemy od umowy odstąpić. W takim wypadku, wykonawca zobowiązany jest zwrócić nam pieniądze, my zaś zwracamy mu wykonaną przez niego stronę. Oczywiście odstąpienie od umowy nie jest jedynym rozwiązaniem, tylko jednym z kilku powszechnie stosowanych. Jeżeli znajdują się Państwo w takiej sytuacji i szukają najkorzystniejszego rozwiązania, proszę o kontakt. Zawodowo zajmuję się takimi sprawami i na pewno po wspólnej rozmowie i poznaniu Państwa priorytetów znajdziemy wyjście z sytuacji,

Listopad 10

Dlaczego licencje są takie ważne?

Licencja – prostym słowem jest to upoważnienie do korzystania z czyjegoś utworu (lub wynalazku, znaku towarowego itp.) w danym czasie, w ściśle określony sposób oraz na oznaczonym terytorium. W przypadku, gdy nie posiadamy licencji narażamy się na powództwo ze strony autora o naruszenie jego praw do utworu. Samo zamówienie utworu (np. programu komputerowego), zapłata za utwór i jego uzyskanie, nie oznacza w świetle obowiązującego prawa, że możemy z tego utworu swobodnie korzystać. Wiele osób niestety często o tym zapomina i bagatelizuje zagrożenie. Zdarza się bowiem, że poważni przedsiębiorcy posługują się logiem firmy, co do którego nie zadbali o przeniesienie na nich praw autorskich. Są również przypadki, gdy zamawiający zamówili wykonanie strony internetowej, zapłacili za wykonane dzieło i w trakcie jej użytkowania okazuje się, że prawa autorskie do portalu w dalszym ciągu przysługują jego twórcy. Dlatego właśnie bardzo istotne jest uzyskanie dokumentu jakim jest licencja.

Zgodnie z polskim prawem licencja musi zostać udzielona na piśmie. Nie jest licencją certyfikat czy krótki dokument, który mówi o tym, że posiadamy licencję. W dokumencie licencyjnym musi zostać określony przedmiot którego licencja dotyczy jak również w przypadku praw autorskich do utworu – pola eksploatacji. Polami eksploatacji są elementy, które opisują w jaki sposób możemy z utworu korzystać. Ponadto w dokumencie licencyjnym powinien znaleźć się zapis mówiący o tym, na jaki czas licencja jest udzielona oraz czy jest to licencja wyłączna czy też nie.

Często dokumenty licencyjne określają również odpowiedzialność autora za wady utworu (lub jej brak) jak i kwestie gwarancyjne.

Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości lub pytania odnośnie kwestii związanych z licencjami, możesz zawsze skontaktować się ze mną. Lepiej ponieść wstępnie małe koszty i mieć spokój, niż później rwać sobie włosy.

Październik 27

Hejt na facebook’u – jak się bronić?

Coraz większa dostępność do sieci Internet oraz złudne poczucie bezkarności jego użytkowników rodzi działania w sieci będące przejawem złości, agresji i nienawiści. Zjawisko takie nazywane jest potocznie hejtowaniem pochodzącym od angielskiego słowa hate, czyli nienawidzić.

Zapewne każdy z nas spotkał się z taki zjawiskiem. Niektórzy z nas byli tylko świadkami takiego zachowania, lecz jest też grupa osób, która stała się jego podmiotem.

Pierwsze co nasuwa się w takich sytuacjach to zupełna bezsilność. Jesteśmy obrażani przez osoby kryjące się za monitorem i czujące się bezkarnie. Każda nasza reakcja spotyka się z jeszcze większą kontrreakcją ze strony hejtujących, nie prowadząc do żadnego satysfakcjonującego nas rozwiązania.

To, że staliśmy się podmiotem hejtu na danym portalu internetowym nie oznacza, że nie możemy się bronić i że w obliczu prawa nasza sytuacja jest beznadziejna.

Po pierwsze tego typu zachowanie narusza nasze dobre imię, czyli jedno z dóbr osobistych podlegające prawnej ochronie.

Po drugie istnieje wiele instrumentów prawnych, zależnych od danego stanu faktycznego, umożliwiających nam skuteczną walkę z tego typu patologiami.

Pierwszym ruchem z naszej strony powinno być poinformowanie o fakcie takiego naruszenia administratora strony lub portalu na którym doszło do naruszenia naszego dobrego imienia.

Najogólniej mówiąc, od chwili powzięcia przez administratora informacji o naruszeniu, staje się współodpowiedzialnym za takie naruszenie jeżeli nie podejmie żadnych kroków zapobiegawczych.

Po drugie, możemy wystąpić do administratora z prośbą o udostępnienie informacji dotyczących osób naruszających nasze dobra osobiste. Odmowa podania takich informacji powoduje, że możemy zgłosić taką odmowę bezpośrednio do GIODO wnosząc, aby organ nakazał administratorowi udostępnić nam ww. informacje.

Oprócz drogi cywilistycznej związanej z naruszeniem naszych dóbr osobistych mamy również możliwość dochodzenia swoich praw przed sądem karnym. Zachowanie takie jest kryminalizowane w art. 212 i 217 k.k., a postepowanie wszczynane jest z oskarżenia prywatnego.

Aby jednak móc to uczynić, musimy podać w akcie oskarżenia dane osób, które oskarżamy o jedno z ww. przestępstw. W celu ustalenia danych osobowych tych osób przydatny jest art. 488 k.p.k.

Jeżeli przydarzyła Ci się podobna sytuacja i nie wiesz jak dochodzić swoich praw, skontaktuj się ze mną. W swojej praktyce adwokata prowadziłem już wielokrotnie podobne sprawy, które kończyły się sukcesem.