Prawo autorskie, AI i nowe technologie w 2025 roku
Rok 2025 przyniósł konkretne rozstrzygnięcia, etapy wdrażania AI Act i badania nad ograniczaniem odtwarzania chronionych treści. Poniższe podsumowanie obejmuje wybrane, udokumentowane wydarzenia. Nie jest rankingiem „pierwszych” wyroków ani twierdzeniem, że jeden spór rozstrzygnął legalność całej generatywnej AI.
Tekst ma charakter historyczny. Korekta redakcyjna i źródłowa z 8 września 2026 r. porządkuje opis wydarzeń z 2025 r.; nie przedstawia dawnych komunikatów jako informacji o obecnym stanie wszystkich postępowań. Aktualny harmonogram regulacji omawiam w poradniku o AI Act dla JDG i małych firm.
1. GEMA przeciwko OpenAI: wyrok w Monachium
11 listopada 2025 r. Landgericht München I wydał wyrok w sprawie GEMA przeciwko dwóm spółkom z grupy OpenAI, sygn. 42 O 14139/24. Spór dotyczył dziewięciu tekstów piosenek, ich zapamiętania w modelach i odtwarzania przez chatbota. Sąd zasadniczo uwzględnił roszczenia o zaniechanie, informację i odszkodowanie. Komunikat sądu z dnia wyroku wskazywał, że orzeczenie nie było wtedy prawomocne.
Sąd uznał rozpatrywane zapamiętanie i odtwarzanie tekstów za naruszenia nieobjęte analizowanym wyjątkiem text and data mining (TDM). Nie jest to ogólny zakaz każdego treningu AI. Rozstrzygnięcie nie daje też wszystkim użytkownikom bezwarunkowej ochrony przed odpowiedzialnością za późniejsze wykorzystanie cudzych treści. Wnioski trzeba odnosić do konkretnego stanu faktycznego i prawa właściwego.
2. AI Act: kolejne etapy stosowania w 2025 roku
AI Act wszedł w życie w 2024 r., natomiast w 2025 r. rozpoczęło się stosowanie kolejnych grup przepisów: od 2 lutego rozdziałów I i II, a od 2 sierpnia m.in. rozdziału V o modelach ogólnego przeznaczenia. Nie oznaczało to rozpoczęcia wszystkich obowiązków naraz. Dla modeli wprowadzonych do obrotu przed 2 sierpnia 2025 r. art. 111 ust. 3 przewidział okres przejściowy.
Z perspektywy prawa autorskiego ważny jest art. 53 ust. 1: polityka zgodności z unijnym prawem autorskim, w tym uwzględnianie zastrzeżeń praw dotyczących TDM, oraz publiczne, dostatecznie szczegółowe podsumowanie treści wykorzystanych do treningu. Obowiązek podsumowania nie oznacza automatycznie publikacji całego zbioru danych. Podstawa: rozporządzenie (UE) 2024/1689, art. 53, 111 i 113 (PDF).
Samo udostępnienie modelu jako open source nie dowodzi legalnego pochodzenia jego danych. Art. 53 ust. 2 nie zwalnia takich modeli z obowiązków dotyczących polityki prawnoautorskiej i podsumowania danych treningowych. Oddzielnej oceny wymagają dane wejściowe, model, wynik i sposób jego rozpowszechnienia.
3. USA: znaczenie twórczego wkładu człowieka
29 stycznia 2025 r. U.S. Copyright Office opublikował drugą część raportu o AI, dotyczącą ochrony wyników generowania. Urząd wskazał na znaczenie dostatecznego twórczego wkładu człowieka, np. twórczego doboru, układu lub modyfikacji materiału. Samo przekazanie promptów nie wystarcza według tej analizy. Użycie AI jako narzędzia pomocniczego nie wyklucza jednak ochrony ludzkiej twórczości. Źródło: komunikat U.S. Copyright Office z 29 stycznia 2025 r..
Jest to stanowisko amerykańskiego urzędu w odniesieniu do prawa USA, a nie wyrok wiążący polskie sądy. Należy też oddzielać pytanie o ochronę wyniku od legalności treningu. Amerykańskiego fair use nie należy utożsamiać z unijnymi wyjątkami TDM: mają inne podstawy i warunki. Ocena konkretnego sporu wymaga wskazania rozstrzygnięcia, jego daty oraz etapu postępowania.
4. SynthID Detector: identyfikacja oznaczonych treści
20 maja 2025 r. Google ogłosił SynthID Detector, narzędzie do wykrywania znaków SynthID w materiałach utworzonych z użyciem technologii Google. Publikacja opisuje oznaczanie różnych rodzajów treści i identyfikowanie fragmentów, w których wykryto znak. Nie jest to uniwersalny detektor wszystkich materiałów AI ani dowód odporności na każdą modyfikację. Źródło: ogłoszenie SynthID Detector.
Z perspektywy procesu publikacji takie rozwiązanie może wspierać sprawdzanie pochodzenia materiału. Nie ustala jednak samo, czy autor miał prawo wykorzystać dane wejściowe, wizerunek lub cudzy utwór. Brak wykrytego znaku nie powinien być traktowany jako samodzielny dowód, że materiał stworzył człowiek.
5. Obliviate: ograniczanie dosłownego odtwarzania
Mark Russinovich i Ahmed Salem przedstawili w lutym 2025 r. pracę „Obliviate: Efficient Unmemorization for Protecting Intellectual Property in Large Language Models”. Opisana metoda ma ograniczać dosłowne odtwarzanie wybranych sekwencji tekstu przy zachowaniu rozumienia semantycznego. Jest to wynik badań technicznych, nie dowód całkowitego usunięcia informacji z modelu ani gwarancja zgodności z prawem. Źródło: publikacja autorów, arXiv:2502.15010.
6. Wnioski dla firm IT i twórców
Przy wyborze rozwiązania warto osobno sprawdzić warunki wykorzystania danych, uprawnienia do wyników, ograniczenia licencyjne i odpowiedzialność dostawcy. Deklaracja marketingowa „bezpieczne prawnie” nie zastępuje treści umowy. Oznaczenie materiału jako AI nie usuwa ewentualnego naruszenia praw, a brak takiego oznaczenia nie dowodzi ludzkiego autorstwa.
Dla zespołu publikującego treści praktyczny proces obejmuje sprawdzenie faktów i źródeł, ocenę podobieństwa do cudzych materiałów oraz zachowanie informacji o istotnym wkładzie redakcyjnym człowieka. Zakres takich działań należy dostosować do publikacji i ryzyka, zamiast zakładać, że jedno narzędzie techniczne rozwiąże wszystkie kwestie prawne.
Przy kontraktach pomocne będą również poradniki o umowach licencyjnych w IT i odpowiedzialności za wdrożenie chatbota AI.
FAQ: prawo autorskie i AI w 2025 roku
11 listopada 2025 r. w Landgericht München I, sygn. 42 O 14139/24. Komunikat sądu wskazywał wtedy na nieprawomocność wyroku. Nie był to opisany wcześniej wyrok sądu w Berlinie z czerwca 2025 r.
Nie należy tak go przedstawiać. Dotyczył konkretnego mechanizmu zapamiętywania i odtwarzania chronionych tekstów. Zakres wniosków wymaga uwzględnienia rozpatrywanego stanu faktycznego.
Nie. Warunki udostępnienia modelu i podstawa wykorzystania danych to różne zagadnienia. AI Act nie zwalnia modeli open source z obowiązków dotyczących polityki prawnoautorskiej i podsumowania danych wskazanych w art. 53 ust. 1 lit. c i d.
Nie. Ogłoszone narzędzie służy do wykrywania oznaczeń SynthID w treściach z technologii Google. Nie jest uniwersalnym dowodem autorstwa ani legalności materiału.
Nie. Opisane badanie dotyczy ograniczenia dosłownego odtwarzania wybranych tekstów przy zachowaniu rozumienia semantycznego. Wynik techniczny nie jest samodzielną gwarancją prawną.