Lis 19

Nie można sprzedać jeziora – wyrok Sądu Najwyższego sygn. akt I CSK 726/13

Nie można sprzedać jeziora – wyrok Sądu Najwyższego sygn. akt I CSK 726/13

Stan faktyczny nie budził w niniejszej sprawie wątpliwości. Skarżący dokonał zakupu kilku sąsiadujących ze sobą nieruchomości, w skład których wchodziła nieruchomość na której znajdowały się wody płynące – jezioro. Sąd wieczysto-księgowy odmówił wpisania do księgi wieczystej nieruchomości, na której znajdowało się jezioro, nowego właściciela. Zgodnie bowiem z  przepisami ustawy prawo wodne z dnia 18 lipca 2001 roku, wody płynące są wyłączone z obrotu cywilnoprawnego zgodnie z treścią art. 14 pkt 2.

Skarżący wystąpił przeciwko ubezpieczycielowi OC notariusza o zwrot całości zapłaconej ceny z tytułu umowy sprzedaży nieruchomości argumentując, iż umową objęto kilka sąsiadujących gruntów i podstawowym celem kupującego było łączne ich nabycie. Ponadto skarżący argumentował, że gdyby miał wiedzę o nieuwzględnieniu jego prawa własności co do jednego z tych gruntów (jeziora), nie byłby on zainteresowany nabyciem pozostałych gruntów. W takim stanie rzeczy cała umowa sprzedaży powinna zostać uznana za nieważną. Zgodnie bowiem z normą przepisu art. 58  k.c. nieważność części czynności prawnej powoduje nieważność całej czynności prawnej, jeżeli bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana.

Pomimo pomyślnego dla skarżącego rozstrzygnięcia sprawy przed Sądem Okręgowym, Sąd Apelacyjny stanął na stanowisku, iż skarżący nie jest osobą poszkodowaną, co za tym idzie nie poniósł on szkody z uwagi na fakt, iż przysługuje mu względem sprzedającego wierzytelność na podstawie art. 410 w zw. z art. 405 k.c. Sąd Apelacyjny argumentował, iż wierzytelność skarżącego w stosunku do sprzedającego o zwrot ceny sprzedaży nieruchomości jest składnikiem majątku skarżącego, przez co nie jest on w żaden sposób zubożony. Dopiero gdyby skarżący podjął w stosunku do sprzedającego kroki zmierzające do odzyskania wierzytelności i kroki te w niekreślonym przez Sąd przedziale czasowym okazały by się nieskuteczne, skarżący miałby roszczenie o naprawienie szkody w stosunku do ubezpieczyciela sprawcy deliktu tj. ubezpieczyciela OC notariusza (na podstawie art. 81 w zw. z art. 49 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. – prawo o notariacie (Dz.U.2008.189.1158 j.t.) i w zw. z art. 415 k.c. i art. 822 par. 4 k.c.).

Skarżący nie mogąc się zgodzić  takim rozstrzygnięciem Sądu Apelacyjnego w swojej skardze kasacyjnej argumentował, iż w niniejszej sprawie występuje konstrukcja tzw. konkurencji roszczeń znana jeszcze prawu rzymskiemu pod nazwą konkurencji skarg (por. wyrok SN Izba Cywilna i Administracyjna z dnia 14 grudnia 1983 r., sygn. akt IV CR 450/83).

Ponadto, skarżący przytoczył orzeczenie orzeczenie SN z 15 września 1945 r. (I C116/45, PiP 1946, nr 2, s. 120), w którym SN stwierdził wprost, iż „pozew oparty na niesłusznym zbogaceniu, może mieć miejsce nie tylko wówczas, gdy nie ma innego środka do odzyskania doznanego uszczerbku majątkowego, lecz także wtedy, gdy inne środki połączone są z większymi trudnościami”. Zgodnie z tym wyrokiem widać wyraźnie, że zakłada się subsydiarny charakter tego roszczenia. Ponadto, żądanie zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia, zdaniem SN, powinno pojawić się dopiero w sytuacji niepowodzenia, czy komplikacji dowodowych przy dochodzeniu roszczenia wydobywczego, a zatem brak tu tezy o jego samoistnym bycie, dla czego konieczne byłoby założenie swobodnego wyboru pomiędzy tymi roszczeniami, dokonywanymi przez uprawnionego.

Sąd Najwyższy podzielił zarzut skarżącego i uznał iż w niniejszym wypadku miała miejsce konstrukcja w postaci konkurencji roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia z roszczeniem wynikającym z tytułu ex delicto. Stanowisko to prowadzi w praktyce do pełnej dopuszczalności wyboru powództwa przez powoda, gdyż to od jego stanowiska zależy, czy w danym wypadku zachodzą trudności w dochodzeniu innego roszczenia (W. Siedlecki: Zasady wyrokowania w prawie cywilnym, Warszawa 1957, s. 113-114).
W praktyce zatem przyjmuje się pełną konkurencję roszczeń, co oznacza, iż powód ma zawsze możność wyboru między kilkoma roszczeniami, z których jedno jest oparte na bezpodstawnym wzbogaceniu.