Wydobycie kluczy parujących z dekodera

Wydobycie kluczy parujących z dekodera Polsatu nie jest przestępstwem – wyrok SR dla m.st. Warszawy sygn. akt III K 876/14.

Trafiła mi się bardzo ciekawa sprawa z oskarżenia oskarżycieli subsydiarnych – Telewizji Polsat S.A. oraz Nagravision S.A., dotycząca kwestii przełamywania zabezpieczeń w należących do Polsatu dekoderach telewizji cyfrowej, poprzez wydobywanie z pamięci tych dekoderów klucza parującego prywatnego. Celem takiego zabiegu, miałoby być umożliwienie współpracy karty Cyfrowego Polsatu z innym dekoderem, niż ten dostarczony z kartą.

Sprawa była o tyle interesująca, że oskarżyciele subsydiarni twierdzili, że po pierwsze oskarżeni przełamali zabezpieczenia pamięci dekodera w którym zapisany był klucz prywatny (art. 267 k.k.) ale również poprzez takie działanie i udostępnienie zleceniodawcy przedmiotowego klucza parującego, tworzyli urządzenia niedozwolone o których mowa w art. 2 ustawy z dnia 5 lipca 2002 r. o ochronie niektórych usług świadczonych drogą elektroniczną opartych na dostępie warunkowym (tj. art 6 ust 1 i 2 przedmiotowej ustawy).

W ocenie Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy w Warszawie, III Wydziału Karnego, w pierwszej kolejności należało stwierdzić, iż zarzut naruszenia art. 6 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie niektórych usług świadczonych drogą elektroniczną opartych na dostępie warunkowym, został wykluczony na skutek postanowienia Sądu Okręgowego, jaki zapadł na skutek przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu, z uwagi na niewyczerpanie przez oskarżyciela subsydiarnego spoczywających na nim obowiązków z tytułu składanego przez niego aktu oskarżenia. Pod drugie zaś, Sąd Rejonowy stwierdził, że przestępstwo z art. 267 k.k. polega na uzyskaniu dostępu do informacji nie przeznaczonej dla sprawcy i uniewinnił obu oskarżonych. W realiach niniejszej sprawy zdaniem Sądu, informacją jest sygnał telewizyjny, a zabezpieczeniem klucz parujący kartę z dekoderem. Tym samym, odczytanie klucza parującego prywatnego nie niesie jakiejkolwiek korzyści dla użytkownika urządzenia i karty bowiem dostęp faktyczny do sygnału płatnej telewizji cyfrowej nie jest uzależniony od kluczy parujących kartę z dekoderem, lecz faktu opłacenia przez użytkownika abonamentu. Innymi słowy, uzyskanie dostępu do klucza parującego prywatnego nie powoduje, że użytkownik może oglądać płatną telewizję cyfrową nie płacąc abonamentu.

Co więcej, oskarżyciel subsydiarny podniósł w trakcie postępowania przed Sądem I instancji zarzut ujawnienia przez oskarżonych tajemnicy przedsiębiorstwa. Sąd Rejonowy stwierdził zaś, że klucz parujący nie stanowi tajemnicy przedsiębiorstwa bowiem samo jego istnienie jak i jego charakter były przedmiotem publicznej wymiany poglądów w przestrzeni elektronicznej, Sam zaś klucz parujący to ciąg znaków nie niosący za sobą żadnej konkretnej informacji i sam w sobie nikomu nie przynoszący wiedzy o jakichkolwiek tajemnicach przedsiębiorstwa.

Wyrok Sądu Rejonowego został zaskarżony przez oskarżycieli subsydiarnych do Sądu Okręgowego w Warszawie. Sąd Okręgowy w swoim wyroku sygn. akt IX Ka 720/17 utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu I instancji i oskarżonych uniewinnił od zarzucanych im czynów.

Kluczową tezą wyroku Sądu Okręgowego jest uznanie, że klucz parujący nie jest informacją w rozumieniu art. 267 k.k., co powoduje zbędność ustaleń co do tego, czy został on uzyskany za pomocą któregoś ze sposobów wskazanych w tym przepisie. Brak bowiem po stronie osoby oskarżonej realizacji choćby jednego ze znamion czynu zabronionego, powoduje nienmożność przypisania mu odpowiedzialności za dane przestępstwo.

Z powyższym wyrokiem nie zgodził się oskarżyciel subsydiarny Telewizja Polsat S.A., który wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Obecnie sprawa czeka aby Sąd Najwyższy wypowiedział się w przedmiocie jej przyjęcia do rozpoznania.

adw. Mikołaja Mrowiec jest odpowiedzialny za reprezentowanie jednego z oskarżonych w postępowaniu przed Sądem Rejonowym i następnie Sądem Okręgowym w niniejszej sprawie. Na obecnym etapie, reprezentuje oboje oskarżonych w postępowaniu w sprawie złożonej skargi kasacyjnej przed Sądem Najwyższym.

Sprawa swój początek miała w 2010 r. i odbiła się szerokim echem w mediach elektronicznych.

http://www.policja.pl/pol/aktualnosci/55676,Lamal-kody-platformy-cyfrowej.html

https://tech.wp.pl/policyjna-oblawa-na-kradnacych-sygnal-platform-cyfrowych-6034812520281217a

https://gp24.pl/lamal-zabezpieczenia-telewizji-cyfrowych-i-wpadl-wideo/ar/4732899

https://satkurier.pl/news/56836?newsId=56836&page=2

https://media2.pl/media/66399-Lamal-kody-Cyfrowego-Polsatu.html

https://polskatimes.pl/ujeto-montera-ktory-lamal-kody-platform-cyfrowych-w-calej-ue/ar/279433

 

The Charges:

Przełamanie zabezpieczeń (art. 267 k.k.) oraz tworzenie urządzeń niedozwolonych o których mowa w ustawie z dnia 5 lipca 2002 r. o ochronie niektórych usług świadczonych drogą elektroniczną opartych na dostępie warunkowym

The Verdict:

Wydobycie kluczy parujących z dekoderów nie stanowi przestępstwa z art. 267 k.k. bowiem klucze nie stanowią informacji o której mowa w ww. artykule. Kwestia tworzenia urządzeń niedozwolonych została odrzucona przez Sąd Okręgowy w postanowieniu o przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania.

Wyrok Sądu Najwyższego sygn. akt I CSK 726/13

Nie można sprzedać jeziora – wyrok Sądu Najwyższego sygn. akt I CSK 726/13

Stan faktyczny nie budził w niniejszej sprawie wątpliwości. Skarżący dokonał zakupu kilku sąsiadujących ze sobą nieruchomości, w skład których wchodziła nieruchomość na której znajdowały się wody płynące – jezioro. Sąd wieczysto-księgowy odmówił wpisania do księgi wieczystej nieruchomości, na której znajdowało się jezioro, nowego właściciela. Zgodnie bowiem z  przepisami ustawy prawo wodne z dnia 18 lipca 2001 roku, wody płynące są wyłączone z obrotu cywilnoprawnego zgodnie z treścią art. 14 pkt 2.

Skarżący wystąpił przeciwko ubezpieczycielowi OC notariusza o zwrot całości zapłaconej ceny z tytułu umowy sprzedaży nieruchomości argumentując, iż umową objęto kilka sąsiadujących gruntów i podstawowym celem kupującego było łączne ich nabycie. Ponadto skarżący argumentował, że gdyby miał wiedzę o nieuwzględnieniu jego prawa własności co do jednego z tych gruntów (jeziora), nie byłby on zainteresowany nabyciem pozostałych gruntów. W takim stanie rzeczy cała umowa sprzedaży powinna zostać uznana za nieważną. Zgodnie bowiem z normą przepisu art. 58  k.c. nieważność części czynności prawnej powoduje nieważność całej czynności prawnej, jeżeli bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana.

Pomimo pomyślnego dla skarżącego rozstrzygnięcia sprawy przed Sądem Okręgowym, Sąd Apelacyjny stanął na stanowisku, iż skarżący nie jest osobą poszkodowaną, co za tym idzie nie poniósł on szkody z uwagi na fakt, iż przysługuje mu względem sprzedającego wierzytelność na podstawie art. 410 w zw. z art. 405 k.c. Sąd Apelacyjny argumentował, iż wierzytelność skarżącego w stosunku do sprzedającego o zwrot ceny sprzedaży nieruchomości jest składnikiem majątku skarżącego, przez co nie jest on w żaden sposób zubożony. Dopiero gdyby skarżący podjął w stosunku do sprzedającego kroki zmierzające do odzyskania wierzytelności i kroki te w niekreślonym przez Sąd przedziale czasowym okazały by się nieskuteczne, skarżący miałby roszczenie o naprawienie szkody w stosunku do ubezpieczyciela sprawcy deliktu tj. ubezpieczyciela OC notariusza (na podstawie art. 81 w zw. z art. 49 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. – prawo o notariacie (Dz.U.2008.189.1158 j.t.) i w zw. z art. 415 k.c. i art. 822 par. 4 k.c.).

Skarżący nie mogąc się zgodzić  takim rozstrzygnięciem Sądu Apelacyjnego w swojej skardze kasacyjnej argumentował, iż w niniejszej sprawie występuje konstrukcja tzw. konkurencji roszczeń znana jeszcze prawu rzymskiemu pod nazwą konkurencji skarg (por. wyrok SN Izba Cywilna i Administracyjna z dnia 14 grudnia 1983 r., sygn. akt IV CR 450/83).

Ponadto, skarżący przytoczył orzeczenie orzeczenie SN z 15 września 1945 r. (I C116/45, PiP 1946, nr 2, s. 120), w którym SN stwierdził wprost, iż „pozew oparty na niesłusznym zbogaceniu, może mieć miejsce nie tylko wówczas, gdy nie ma innego środka do odzyskania doznanego uszczerbku majątkowego, lecz także wtedy, gdy inne środki połączone są z większymi trudnościami”. Zgodnie z tym wyrokiem widać wyraźnie, że zakłada się subsydiarny charakter tego roszczenia. Ponadto, żądanie zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia, zdaniem SN, powinno pojawić się dopiero w sytuacji niepowodzenia, czy komplikacji dowodowych przy dochodzeniu roszczenia wydobywczego, a zatem brak tu tezy o jego samoistnym bycie, dla czego konieczne byłoby założenie swobodnego wyboru pomiędzy tymi roszczeniami, dokonywanymi przez uprawnionego.

Sąd Najwyższy podzielił zarzut skarżącego i uznał iż w niniejszym wypadku miała miejsce konstrukcja w postaci konkurencji roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia z roszczeniem wynikającym z tytułu ex delicto. Stanowisko to prowadzi w praktyce do pełnej dopuszczalności wyboru powództwa przez powoda, gdyż to od jego stanowiska zależy, czy w danym wypadku zachodzą trudności w dochodzeniu innego roszczenia (W. Siedlecki: Zasady wyrokowania w prawie cywilnym, Warszawa 1957, s. 113-114).
W praktyce zatem przyjmuje się pełną konkurencję roszczeń, co oznacza, iż powód ma zawsze możność wyboru między kilkoma roszczeniami, z których jedno jest oparte na bezpodstawnym wzbogaceniu.

The Charges:

Błędna wykładnia art. 361 k.c. w zw. z art. 410 k.c. oraz w zw. z art. 405 k.c.

The Verdict:

Istnienie konkurencji roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia z roszczeniem wynikającym z tytułu ex delicto.

Koncepcja aktywnego dostawcy hostingu

Koncepcja aktywnego dostawcy hostingu

W krajach Unii Europejskiej, które implementowały dyrektywę 2000/31/WE, coraz większą popularność zdobywa koncepcja tzw. „aktywnego hostingu”. Zgodnie z tą koncepcją dostawca usług internetowych może być pociągnięty do odpowiedzialności, pomimo spełnienia warunków jej wyłączenia (tj. pomimo niezwłocznego podjęcia, po otrzymaniu wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze treści, działania w celu usunięcia lub uniemożliwienia dostępu do tych treści), jeżeli czerpie korzyści finansowe ze swoich działań związanych z udostępnianiem treści naruszających prawo. Koncepcja ta została wypracowana jako próba dostosowania wyłączeń odpowiedzialności usługodawców z dyrektywy o handlu elektronicznym do obecnych realiów świadczenia usług w Internecie.

Pojęcie „aktywnego dostawcy hostingu” sformułował sąd w Mediolanie w wyroku w sprawie  RTI S.p.A. v. Italia On Line S.r.l. z dnia 7 czerwca 2011 r. (sygn. akt 7380/2011). RTI S.p.A., producent programów telewizyjnych, pozwał Italia On Line – spółkę prowadzącą platformę internetową, na której użytkownicy bezprawnie umieszczali filmy, do których prawa miało RTI. W wyroku w tej sprawie, sąd stwierdził, iż ze względu na postęp technologiczny, działalność usługodawcy, Italia On Line, pomimo iż nazywana hostingiem, wykracza poza zakres działalności zdefiniowanej w dyrektywie 2000/31/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 8 czerwca 2000 r. w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego (dyrektywa o handlu elektronicznym) jako hosting. Hosting bowiem ogranicza się do pasywnego przechowywania danych. Włoski sąd stwierdził, iż ograniczenie odpowiedzialności usługodawców za hosting musi zostać odpowiednio dostosowane do obecnej rzeczywistości i stanu techniki, znaczącą różniącego się od stanu z czasu prac nad dyrektywą. Ponadto, sąd skonkludował, iż usługi obecnie nazywane hostingiem nie stanowią hostingu w rozumieniu przepisów dyrektywy 2000/31/WE a są nowym rodzajem usług, który należy umieścić pomiędzy hostingiem a bezpośrednim oferowaniem treści. Usługa ta nie polega bowiem, tak jak hosting, na całkowicie biernym udostępnianiu miejsca na serwerach. Poprzez podejmowanie aktywnych działań takich jak udostępnianie i organizowanie treści, usługodawca wykracza poza sam hosting, w związku z czym nie może skutecznie wyłączyć swojej odpowiedzialności za naruszenia prawa, których dopuścili się jego użytkownicy.

The Charges:

Nielegalne udostępianie materiałów objetych prawem autorskim

The Verdict:

Aktywne działanie usługodawcy hostingowego nie może skutecznie wyłączyć jego odpowiedzialności za naruszenia prawa, których dopuścili się jego użytkownicy.